Krocząc po ścieżce, z której nie mam ochoty zawracać

Gryzłam się swoimi możliwościami na rynku pracy. Mam w planach kurs językowy, który da mi uprawnienia do bycia lektorką i nauczycielką angielskiego w szkołach podstawowych i prywatnych. 5 lat studiów pedagogicznych, zawalone testy na psychologię, przyjęcie na klatę pochodnego rozwiązania, bo przecież psychologia i pedagogika, poza późniejszymi możliwościami, nie różnią się tak bardzo. Konkretny zawód,…



Dojrzałam, powzięłam kroki, wiem czego chcę

Jak dobrze, że mój mały kryzys tożsamości i głos rozsądku zbiegł się z lekturą Mistyki Kobiecości, która uświadomiła mi, że wykonywanie od rana do wieczora czynności na poziomie rozwojowym przeciętnego ośmiolatka, to nie szczyt marzeń jeszcze młodej, pełnej potencjału i apetytu na życie kobiety, którą jestem. Dobrze, że książka jasno wyłuszczyła, iż dobro dzieci i…



Na czym miałby polegać mój cały feministyczny bunt?

Kto powiedział, że życie polega na nieustannym sprawianiu sobie przyjemności. Z drugiej strony kto powiedział, że na nieustannym poświęceniu? Pierwsza próba odstawienia syna do przedszkola skończyła się anginą i zapaleniem płuc z dusznością, w ciągu miesiąca. Spasowałam, przygarnęłam w pielesze. Skończyły się infekcje. Skończyły też marzenia o odmianie od gotowania obiadków, placuszków i kaszek, nakręcania…



Powrót do korzeni

Szczęście na dziś? Promienie słońca, uderzające w twarz przez zakurzone szyby stołecznego mieszkania. Świadomość, że po nasyceniu się rozgrzewającą strawą, wyeksploruję swoje osiedle trochę w pożegnalny sposób….



To nie będzie zwykła zima…

Zdecydowanie nie czuję się gotowa na kolejną zimę… Na czas, który zatacza koło, na przewidywalność. Dlatego jestem wdzięczna – za jesień, która ociepliła to, co nieuchronne letnim powiewem wiatru, za chwile skradzione jak za dawnych czasów z Przyjaciółką ze szkolnych lat. Miło było zamknąć rozdział „Mama” na te kilka wieczorów i otworzyć nowy – spontaniczność,…



Moje serce się gdzieś rwie…

Moje serce się gdzieś rwie… w nieznane. Posłuchałam jego głosu, ze spontanicznego i trochę szalonego pomysłu na spędzenie wieczoru w towarzystwie znajomej, którą widziałam 2 razy w życiu i nasze drogi miały nigdy więcej się nie przeciąć, wyniknął owocny wieczór. Koniec kroczenia utartymi ścieżkami, koniec topienia buzujących emocji w kolorowych i zwodniczych drinkach. Koktajl bez…



Najpierw obowiązki?

Zadziwiające jakie piętno na moim systemie wartości odcisnęło zdanie powtarzane w dzieciństwie – najpierw obowiązki, potem przyjemności. Przy okazji wejścia w etap macierzyństwa, okazało się, że nie wynurzę się z obowiązków i mogę nigdy nie zasłużyć na chwilę przyjemności. Jeśli sama nie dam sobie do tego prawa, jeśli nie odłożę na bok poczucia winy związanego…



Czas ruszyć tyłek

Ja. Córka, siostra, matka, żona, przyjaciółka, copywriterka i blogerka. Dla niektórych była znajoma. Egoistka i Altruistka jednocześnie. Ktoś kto uczy panować się nad emocjami i przyjmować krytykę bezboleśnie z naciskiem na – uczy. Emocjonalność jest niepożądana w kontaktach zawodowych – suche fakty – tak trzeba rozpatrywać maile, uwagi, zażalenia. Wrażliwiec z kruchą warstwą optymizmu, zmęczona…



Outsiderem być

Znacie takie momenty, w których miły gest, zaskakująca decyzja, spontaniczne plany determinują udany dzień, mimo, że wszystkie znaki na ziemi zapowiadały inaczej? Tak było, gdy szykując się zaspana do szkoły znalazłam wymarzony prezent pod poduszką na Mikołajki, nie myślałam już o tym, że kolejne godziny spędzę z zaciśniętymi zębami, w stresie i przygnębieniu, najszczerszy uśmiech…



Zestaw antydepresyjny Niedoskonałej Mamy

Pewnego letniego dnia budzisz się jak gdyby nigdy nic, wyglądasz przez okno i dociera do Ciebie, że po wakacjach zostało wspomnienie, a urlop prawdopodobnie będzie polegał na suszeniu ciuchów i ogrzewaniu rąk przy piecyku, letniego domku nad morzem. Grunt, że z dofinansowania korporacyjnego i że wi- fi mają. A to już połowa sukcesu, bo zauważyłam…




  • RSS
  • Facebook