Na przedmieściach czas płynie bez poczucia winy nad trwonioną minutą. Kobiety wypachnione, od fryzjera i w sportowych ciuchach mają czas by pokonwersować z sąsiadami, swoim dzieckiem, panią za ladą. Jeśli to jest to samo miasto, to z pewnością inny puls. Patrzę na swoje podkrążone oczy, na życie które wiodłam wcześniej w lesie blokowisk i wściekłych…