Prawdziwe życie tak nie wygląda

Mam bardzo wiele i choć nie wspominam o tym często, tym razem mam na myśli materialne sprawy. Można się obruszyć, że to takie płytkie, ale czy duchowe wartości położymy na kanapkę? Doceniam więc, że w lodówce jest coś więcej, niż światło i lód.

Mam podwójnie wiele, bo na nic by się zdały banknoty, gdyby zdrowie nie dopisało. A ważne dla mnie osoby są zdrowe, możemy cieszyć się brakiem doskwierających problemów w tym zakresie. Jestem wdzięczna.

Moja rodzina wynosi 2+2. Były kłótnie, wątpliwości, szarpaniny, bo gdzie ich nie ma. Ale jednak przetrwaliśmy jak dotąd i jesteśmy silni jak nigdy przedtem. Widzę jak niewiele znaczy wierność, rodzina, rozwiązywanie problemów, a jak łatwo iść na skróty, jestem wdzięczna, że udało się ocalić to co kruche w takim świecie.

Mam hobby, na którym zarabiam, a wkrótce będę mieć pewny zawód w niepewnym świecie. Jestem wdzięczna.

Mam Przyjaciół. Osoby, z którymi czuję się znów jak mała dziewczynka, które mnie wspierają, które ja mogę wesprzeć, które mnie znają i które są obok, kiedy tego potrzebuję.

I to są powody dla których nie będę zadręczać siebie i innych pierdołami.