Tryby, wtłoczona w nie od najwcześniejszych lat. Pobudka do szkoły, szablonowy rozkład dnia, od zarania nastawiony na sukces. Bo dobre oceny, bo kolejne szczeble kariery, bo wyższe raty kredytu, na coraz większe potrzeby. Nie moje potrzeby. Mam więcej, niż mi potrzeba – przytulny, wygodny kąt w dobrej, stołecznej dzielnicy, dostęp do sklepów, atrakcji i dóbr…